Zgodnie z zapowiedziami, w rok po premierze wersji Windowsowej Google wydało oficjalną betę Google Chrome na Mac OS i Linux.
Użytkownicy Mac będą niezadowoleni – obsługa rozszerzeń została wycofana w wersji na Mac, w wersji Linuxowej działa ona bez problemu.
W Internecie krążą opinie użytkowników, że aktualne wersje są mocno niestabilne, dziurawe i często strony w nich nie działają. Jestem odmiennego zdania (o czym później napiszę) – w moim przypadku przeglądarka działa stabilnie (poza jednym wyjątkiem – ale tutaj to nawet Fx, Opera, Safari rady sobie nie dają wogóle).
Rozszerzenia która są ale ich nie ma.
W porównaniu z poprzednimi wersjami które używałem to jedyna różnica to zniknięcie roszerzeń – jeszcze nie tak dawno temu miałem obok paska URL dwa rozszerzenia mówiące ile mam wiadomości w gmail i Wave.
Korzystając ze strony https://chrome.google.com/extensions przycisk „Intall” jest nie aktywny:

Pod linuxem rozszerzenia działają prawidlowo:
Jak informuje Google Chrome Dev Matt Mastracci, założyciel DotSpots i Blogger Grack.com stworzył bardzo prosty skrypt umożliwiający instalację rozszerzeń z oficjalnej galerii google na Mac OS. Wystarczy przeciągnąć ten link na pasek zakładek:
W razie kłopotów z włącznikiem zachęcam do odwiedzenia strony Matta.
Z tego co widzę u mnie ten hack nie działa – może komuś innemu się uda.
Chrome w moim przypadku.
Korzystam z Chrome na Maca od początku pojawienia się pierwszych nieoficjalnych bet. Mimo licznych ostrzeżeń typu „przeglądarka jest niestabilna, często się zamyka” moja zachowuje się w miarę stabilnie (jak na betę). Jedyny przypadek kiedy dzieje się coś nie tak to jak przeglądam deviantart i mam otwartych około 20-30 tabów z różnymi deviantami (dużo animacji flash która poprostu zabija każdą przeglądarkę). Pozostałe przeglądarki (Firefox, Safari, Opera) przy takiej pracy zjadają mi całe zasoby i system mocno mi zwalnia.
Niedawno słyszałem taką opinię:
Zgadzam się jednak, że nie jest to przeglądarka do “normalnego” korzystania z Internetu – to taki jakby półprodukt, dla zwolenników minimalizmu (taki Lynx ery okienek).
Po części się zgadzam – chrome jest mała, lekką przeglądarką której do pełni szczęścia brakuje w pełni sprawnego AdBlocka z Fx, oraz synchronizacji zakładek i listy typu read it later z Google Docs ;)




Chyba jednak coś jest popsute. Od tego postu nie działa mi lighbox (biblioteka JS która wyświetla grafiki jako „nakładkę” na stronę”)
http://www.huddletogether.com/projects/lightbox2/
Pod Fx/Opera działa bez problemów.