W Markecie dostępna jest beta Opera Mini 5. Wersja Mobile 10 reklamowana jest jako narzędzie „które zrewolucjonizuje” przeglądanie internetu postanowiłem zainstalować betę.
Mini 5 pozwala na obsługę kilku kart jednocześnie, obsługa skompresowanych stron. Największą różnicą pomiędzy wersją Mini 5 a Mobile 10 jest fakt, że silnik przeglądarki znajduje się na serwerach Opera.
Tyle w teorii, natomiast jak to się ma do rzeczywistości? Wg. testów przeprowadzonych przez pewien zagraniczny portal, ładowanie strony na standardowej, androidowej przeglądarce zajęło 42 sekundy, na Opera Mini 5 beta – 27 sekund. Zatem jak widać, poprawa jest znacząca.
Niestety, przeglądarka nie obsługuje technologii multitouch, także możemy zapomnieć o powiększaniu stron poprzez „rozciąganie” dwoma palcami.
Poniżej filmik przedstawiający Opera Mini 5 w akcji:
Osobiście nie jestem zadowolony ze sposobu renderowania stron. Do przeglądania stron zwykle używam Dolphin Browser z której jestem zadowolony, dlatego porównam Operę z Dolphin na dwóch stronach GMail oraz Google Reader.
Czytnik Newsów w Operze:
Dolphin Browser:
Jak widać różnicy nie widać, jednak inaczej jest w wypadku GMaila:
W wypadku GMail widać różnicę – w Operze wygląda „topornie” – mam skojarzenia z pierwszymi wersjami stron HTML, w wypadku Dolphin wygląd jest dopracowany. Podobnie technologia AJAX – w wypadku Opery nie zauważyłem aby działała prawidłowo – klikając na wiadomość w Czytniku opera ładuje całą stronę od nowa, Dolphin ładuje tylko wiadomość.
Opera Mini według znajduje się na miejscu aplikacji w 22 krajach w AppStore. Przeglądarka nie przechodzi testu Acid3, a użytkownicy wersji iPhone skarżą się na nieprawidłowe działania przeglądarki.
Jak widać na zrzutach ekranu najlepszy wynik na Androida uzyskała przeglądarka „Internet” w Android 1.5.
Jedyną rewolucją która zauważyłem w Opera 5 Mini jest fakt, że wszystkie strony które chce przeglądać najpierw są pobierane na serwery Opery, kompresowane a następnie wysyłane do przeglądarki. Czy to jest zaleta? Według mnie jest to największa wada tej przeglądarki.












wyłącz opcję /mały ekran/. Done
Opcję kompresowania stron na serwerach Opery da się wyłączyć.
Operę na Androidzie bardzo sobie chwalę – w sumie ma tylko jedną poważną wadę, ‘gubi’ aktualnie oglądaną stronę gdy przełączam się na inny proces. Działa zdecydowanie szybciej niż standardowa przeglądarka Androidowa, jest też wygodniejsza w obsłudze. Samo zoomowanie konkretnego obszaru jednym dotknięciem jest genialnym rozwiązaniem, choć rzeczywiście brakuje mi dodatkowo zoomowania znanego ze standardowego browsera. Z multitouchowego zooma rzadko korzystam, więc jego brak mi nie przeszkadza.
ł.
Każdemu według uznania :) Ja dzisiaj przy okazji odkryłem, że w Dolphin mam też multitouchowy – jednak zwykle używałem przytrzymania palcem i wybranie z menu zoom in/zoom out :)
[...] reklama Ciacho przed chwilą Nowy post: Opera 5 Mini na Android – gdzie ta rewolucja? [tagi: #www, #aplikacje, #android, #opera, #dolphinbrowser] ciacho.pl/…mini-na-android-gdzie-ta-… [...]