Dzisiaj zaprezentuje spis aplikacji których używam, i bez nich już sobie nie wyobrażam swojego telefonu. Aplikacje podzieliłem na kilka grup funkcjonalnych – choć czasami było to bardzo trudne.
Czytaj dalej »
Moje topowe aplikacje – Android
Android jak zrobić screenshoty bez roota.
Zostałem zapytany „jak bez roota zrobić screenshoty, czy jest jakaś aplikacja?”. Niestety nie mając roota nie jest to proste, trzeba mieć zainstalowany SDK i z poziomu debugera można robić Screen Capture.
Najpierw się pochwalę: tak wygląda mój pulpit przy użyciu HTC Sense:
Popularność Androida…
Android jako mobilny system operacyjny zwiększa swoją popularność – badania firmy ComScore wykazały, że w ciągu jednego miesiąca system operacyjny firmy Google zyskał 5,2 punktów procentowych w stosunku do analogicznego okresu w 2009 r. (porównanie miesiąc luty z 2009 i 2010 r.).
Androidowy Market również się rozrasta – w tej chwili dostępnych jest ponad 42 tysiące aplikacji. Według AndroLib, trzy miesiące temu można było wybierać spośród 20 tysięcy aplikacji i gier (wg. informacji Google było ich około 16 tysięcy). Z prostego rachunku wynika, że w ciągu zaledwie 3 miesięcy, pojawiło się ok. 14 tysięcy nowych aplikacji. Według innych danych, 60% z nich jest darmowa.
Geotagowanie zdjęć – Mac OS
Poprzednio opisałem metodę tagowania zdjęć na Linuxie, teraz opiszę jak to zrobić na Mac OS.
W wypadku Maca aplikacji modyfikujących pliki RAW jest bardzo dużo, ja się jednak skupię na jednej – GPSPhotoLinker.
Narzędzia użyte w tym przykładzie:
- HTC Hero z aplikacją My Tracks
- Aparat Canon 400D
- GPSPhotoLinker na Mac OS
Geotagowanie zdjęć – Linux
W ostatnim czasie robię „wiosenne” porządki ze zdjęciami – importuje je do Lightroom, usuwam zbędne zdjęcia i taguje je. Ponieważ zdjęć przez te 4 lata uzbierało się już kilkanaście tysięcy, nie zawsze pamiętam gdzie ja je robiłem. Na szczęście na pomoc przychodzi nam geotagowanie zdjęć – po oznakowaniu zdjęcia w EXIFie zostanie zapisana lokalizacja. Poniżej przedstawię mój sposób na zrobienie tego z wykorzystaniem Linuxa (kiedy indziej opiszę to na Mac OS).
Moje narzędzia to:
- HTC Hero z aplikacją My Tracks
- Aparat Canon 400D
- gpscorrelate do otagowania zdjęć
GMail i szyfrowanie GPG/PGP.
Korzystam z GMaila, niestety w przeglądarce Chrome, niestety pod MacOS.
GMail nie wspiera w żaden sposób szyfrowania/podpisywania wiadomości, zresztą pod względem bezpieczeństwa to bałbym się zostawiać swoje klucze w chmurze Google.
Dlaczego piszę, że niestety Chrome i Mac.. Pod Firefoxa, i/lub Windowsa dostępne jest multim rozwiązań umożliwiających szyfrowanie i podpisywanie wiadomości.
„Bezpieczna przeglądarka” w oczach innych…
Szukam w google interesującej mnie frazy, znajduję coś co może mnie zaciekawić, otwieram stronę i moim oczom ukazuje się tekst „Przepraszamy, Twoja przeglądarka to Google Chrome :-(„.
Żaden z materiałów na tej stronie nie jest dla mnie dostępny pod przeglądarką Chrome.
Read It Later – w końcu dla Chrome i Androida.
Korzystam z kilku komputerów, każdy z innym systemem (Linux, Mac, Windows), różne przeglądarki… Często znajduje jakąś informację którą chciałbym przeczytać na spokojnie, w wolnej chwili. Do niedawna wysyłałem sobie maile które zapisywałem z tagiem „przeczytaj”. Rozwiązanie proste, szybkie i… nieekonomiczne (szczególnie że od pewnego czasu staram się wdrożyć w swoim życiu strategie GTD i mój telefon stał się w pełni sprawnym systemem zarządzania mojego czasu).
Na szczęście zupełnie przez przypadek odkryłem wtyczkę do Firefoxa „read it later”, która integruje się z serwisem http://readitlaterlist.com.
Wtyczka tak mi się spodobała, że zacząłem szukać dodatków do Chrome, oraz na Androida – niestety niczego wtedy nie znalazłem. Zupełnie o tym zapomniałem aż… wczoraj reinstalowałem Windowsa na stacjonarnym komputerze. Po zainstalowaniu Firefoxa szukam wtyczki RITL, instaluje i z ciekawości wszedłem na stronę serwisu. Jakie było moje zdziwienie – pojawiły się wersja dla Chrome i Androida.
home.pl udostępnił IMAP i nowy webmail
![]()
home.pl, dostawca usług hostingowych i rejestracji domen udostępnił dla klientów IMAP, oraz nowego webmaila. Do tej pory wszystkie firmy hostingowe dla klientów pocztowych udostępniały tylko dostęp poprzez POP3, a protokół IMAP używany był tylko dla webmaili.
prokonto: poczta we własnej domenie.
Dawniej aby mieć pocztę we własnej domenie trzeba było mieć:
- Znajomego admina z serwerem
- Być adminem i mieć własny serwer
- Wykupioną usługę hostingową
- Od niedawna – działa usługa Google Apps we własnej domenie










